Obudziłem się czułem jej zapach subtelny i taki ciepły jak za dawnych czasów, gdy uświadomiłem sobie, że to nie moja wyobraźnia ponownie płata mi figla. Byłem jak nowo narodzony grota gdzie w niej od pewnego czasu mieszkałem była brudna i ciasna oraz dusząca.
-Jaken ona żyje i na pewno ją odnajdę.
- Tak Sesshomaru-sana.
Wyszedłem z krainy rozpaczy i spostrzegłem, że promienie słońce tak ciepło mnie otulają aż się uśmiechnąłem niedaleko mnie paśli się Ah-Un. Dzisiaj postanowiłem, że odnajdę dziewczynkę, za wszelką cenę i nikt oraz nic mnie nie powstrzyma wzbiłem się na futrze i podążyłem za tropem.
- Cholera, dlaczego jej zapach jest rozproszony na wszystkie strony. Przed chwilką wyczuwałem tak wyraźnie i mogłem dosłownie wiedzieć kierunek gdzie powinienem się udać a teraz nic. - Wyszeptałem
Poleciałem na północ czułem, że nie jestem sam, lecz nie wyczuwałem, że ktoś chce mnie zakatować tylko taki spokój. Jaki nie odczuwałem już tak od dawna, lecz wyczułem, że wiatr przywiał zapach, który tak bardzo nienawidzę, że po prostu nie znoszę? Życie może nas zaskakiwać w tak nie odpowiednim momencie i ten moment nadszedł nieznajoma moc zbliżał się do mnie z szybką prędkością. Zacząłem nadsłuchiwać, lecz nic jak na razie się nie pojawiło, ale instynkt nigdy mnie nie zawiódł, że coś było w pobliżu mnie i to coś nie chciało żebym udał się za tropem Rin. Wiec musiałem zlecieć na ziemi żeby, zaatakować go, ale wiedziałem, że do tego musiałem wiedzieć gdzie on jest. Intruz był nie widoczny i dokładnie nie wiedziałem. Polana gdzie wylądowałem była mała, ale wystarczająca żebym mógł intruza posiekać, ale jakie moje zaskoczenie było, gdy usłyszałem głos.
-Sesshomaru-san nie jesteś godzien jej. Odpuść sobie.
-, Ale, o kim mówisz i pokaż się. - Zawarczałem.
- Wiesz, o kim ja mówię. Przemyśl sobie to, bo wiec nigdy ci nie dopuszczę do waszego spotkania piesku.
- Zobaczymy.
I znikł niespodziewanie tak jak się pojawił, o kim on mówił, że nie jestem godzien czy miał na myśli Rin, bo nikogo innego sobie nie przypominam. Ponownie zbiłem się w powietrze, ale już nie wyczuwałem zapachu.
- Do diabła przez diabelski podmiot teraz nie mogę odnaleźć Rin.
W tym samym czasie jak Sesshomaru leciał nad dolinom w poszukiwaniu Rin. Grupa Inuysha szła w stronę wioski i rozmawiali na temat pewnego zdarzenia.
- Ja nie kłamię widziałam Rin stała przed mną tak jak ty teraz. Muszę tylko powiedzieć że jest starsza.
- Kagome-chan może coś ci się wydawało?
- Sango ma racje? - Odpowiedział Miroku
- Nie to była ona wiem że to ona lecz jej oczy wyrażały tyle smutku oraz rozpaczy była bezglendna. I nie poznała mnie coś musiało jej się stać, bo ona nigdy tak się nie zachowywała.
-, Jeśli to prawda to, dlaczego nie jest z Sesshomaru przecież zawsze byli razem.
- Wiesz, co czasami zadziwiasz inteligencją Inuysha.
- Chcesz dostać Shippou.
Lisi demon wytknął język Psiemu demonowi i tak zaczęła się kolejna owocna bójka, ale jak zawsze została powstrzymana przy użyciu słowa " Osuwari ". Naburmuszony Inuysha poszedł przed siebie mrucząc pod nosem w stylu " Głupia i podła Kagome”, gdy tak szedł przez las niespodziewanie wyskoczył z niego zielony stworek.
- Ach to ty kundlu, co jesteś taki wściekły??
- Ja ci dam zaraz kundla.
I kolejny raz sprał osobę, która " nie była wina" z każdą minutą robił się bardziej wściekły i poszedł przed siebie.
-, Co temu Inuysha się stało jak by stado os jego użarło? - I zaczął masować swoje guzy.
Już od kilku dni jestem na jej tropie i za każdym razem udaje jej się uciec jak by uciekała przed kimś. Chodziłem tak żeby mnie nikt nie zauważył i słuchałem, co mówią ludzie raz mi się wydawało, że ją widzę. Naprawdę wydoroślała jej białe kimono pasowało do jej czarnych włosów. Już podchodziłem, gdy nagle wioska została zakatowana przez Pająka zaczęliśmy walczyć, gdy nagle przestraszyłem się, gdy ją zobaczyłem na przeciw niej pająk. Czułem jak ulatuje zemnie życie, ale najbardziej mnie zdumiewa, że ona obroniła się i tego Pająka w częściach pozostawiła. I nagle znikła z mojego wzroku, lecz nadal się unosił jej zapach wiec zacząłem iść, ale za chwile musiałem zrezygnować, bo został zmieszany z innymi zapachami. Wściekły zacząłem przeklinać, lecz ponownie ją zobaczyłem jak pomaga w pochowaniu mieszkańców jak dobrze to znałem. Zamyślenia mnie wyrwało piski kobiet na mój widok i mężczyzn z bronią musiałem uciekać.
Świetne! Mam nadzieję,że Rin jakoś spotka się z Sesshomaru,nie mogę się tego doczekać . ^^ Ach,Osuwari rządzi . XD Czekam na ciąg dalszy!
OdpowiedzUsuń